Choroby układu krążenia traktowane są jako cywilizacyjne – to znaczy, że stanowią poważny problem w skali globalnej. To z ich powodu każdego roku umiera w Polsce najwięcej osób (więcej niż na nowotwory czy choroby układu oddechowego). Choroby serca i układu krążenia odpowiadają za niemal połowę zgonów. Kardiolodzy szacują, że w kraju cierpi na nie nawet kilkanaście milionów osób, przy czym nie wszyscy mają tego świadomość. Winne są przede wszystkim styl i warunki życia charakterystyczne dla krajów rozwiniętych, czyli duże zanieczyszczenie powietrza, popularność samochodów jako środków transportu, zamiłowanie do używek i niezdrowego jedzenia. Takie złe informacje docierają do nas każdego dnia z mediów, znacznie trudniej natomiast przebija się ta najważniejsza, dobra: sami mamy ogromny wpływ na stan naszego serca. Wiele zależy wyłącznie od naszych wyborów. Dowiedz się, jak zadbać o swoje serce i układ krążenia. Sprawdź, czy jesteś w grupie ryzyka i które czynniki sprzyjające rozwojowi chorób możesz wyeliminować samodzielnie, już dziś.
Jakie choroby sercowo-naczyniowe występują w Polsce najczęściej?
Jeśli przygotowujesz się do walki z wrogiem – a niewątpliwie jest nim choroba – to najpierw musisz lepiej go poznać. Które z chorób układu sercowo-naczyniowego są w Polsce najczęściej diagnozowane i czym się charakteryzują?
Niechlubnym liderem jest nadciśnienie tętnicze, które dotyka już niemal co trzeciego dorosłego Polaka. O nadciśnieniu mówimy wówczas, gdy ciśnienie krwi podczas kilku pomiarów wykonywanych w odstępach kilku dni lub tygodni, osiąga wartość co najmniej 140/90 mmHg. To wybitnie podstępna choroba – całymi latami może nie dawać objawów, uszkadzając w tym czasie serce, naczynia krwionośne, nerki czy oczy. Czynnikami rozwoju nadciśnienia są przede wszystkim otyłość, stres i zamiłowanie do przetworzonej, słonej żywności.
Na niewydolność serca choruje ok. 1,5 mln Polaków. Choroba ta sprawia, że mięsień sercowy nie jest zdolny do pompowania wystarczającej ilości krwi, przez co poszczególne narządy są gorzej odżywione i przewlekle niedotlenione. Wspomniane już nadciśnienie może skutkować właśnie niewydolnością serca. Borykają się z nią również pacjenci, którzy przeszli zawał. Najbardziej charakterystycznymi objawami są duszność (najpierw podczas intensywniejszej aktywności fizycznej, potem nawet w spoczynku), obrzęki nóg oraz przewlekłe zmęczenie.
Miażdżyca to problem już niemal miliona Polaków. W przebiegu tej choroby zmniejsza się światło i elastyczność naczyń krwionośnych, co prowadzi do upośledzenia a nawet zablokowania przepływu krwi. Prowadzi ona do wspomnianej już niewydolności serca. Przyczyną jest najczęściej niezdrowy tryb życia – dieta bogata w tłuszcze zwierzęce, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, a także cukrzyca, zwłaszcza źle leczona.
Ponadto do najczęściej diagnozowanych w Polsce chorób serca i układu krążenia należą: zaburzenia rytmu serca (arytmia, migotanie przedsionków, tachykardia), choroba niedokrwienna serca i zakrzepica żylna. Wszystkie mogą doprowadzić do zawału mięśnia sercowego, udaru mózgu czy zakrzepu.
Kto znajduje się w grupie wysokiego ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych?
Nie każdy jest w równym stopniu narażony na wystąpienie chorób serca i układu krwionośnego. W grupie największego ryzyka znajdują się osoby, które zmagają się już z innymi chorobami, zwłaszcza z cukrzycą i niewydolnością nerek. U pacjentów cierpiących z powodu jednej choroby układu sercowo-naczyniowego, może pojawić się inna (np. choroba niedokrwienna serca u osób z miażdżycą).
Bardziej narażeni są mężczyźni – u nich ryzyko wzrasta już po 55. r.ż. (u kobiet – 10 lat później). Szczególnie powinny na siebie uważać osoby obciążone rodzinnie – czyli te, których rodzice lub rodzeństwo chorują na serce.
Do najważniejszych czynników ryzyka, wielokrotnie zwiększających szansę na zachorowanie, należą także: otyłość (zwłaszcza brzuszna), palenie papierosów, picie alkoholu, zażywanie substancji powodujących zmiany rytmu serca i okresowe podwyższenie ciśnienia krwi (zarówno legalnych – leków, napojów energetycznych, jak i nielegalnych – narkotyków, dopalaczy), brak aktywności fizycznej, przewlekły stres, a także depresja.
Niemodyfikowalne i modyfikowalne czynniki ryzyka
Z uwagi na wpływ pacjenta na poszczególne czynniki ryzyka, lekarze dokonali ich podziału na niemodyfikowalne (niezależne od pacjenta) oraz modyfikowalne (przynajmniej częściowo zależne od pacjenta).
Czynniki niemodyfikowalne to te, z którymi należy się pogodzić, ponieważ żadnymi staraniami nie jesteśmy w stanie na nie wpłynąć. Mowa tutaj o zmiennych takich jak płeć, wiek, obciążenie rodzinne, a także występowanie niektórych chorób, których z różnych powodów nie można kontrolować lekami ani usunąć poprzez zabieg (np. wady budowy serca).
Dla chorych istotniejsze są jednak czynniki modyfikowalne – tutaj wiele zależy już od naszej determinacji i chęci wprowadzenia korzystnych zmian. Czynnikami modyfikowalnymi są m.in. korzystanie z używek (papierosy, alkohol i inne substancje), siedzący tryb życia czy nieodpowiednia dieta. Trudniejsze do wyeliminowania są czynniki modyfikowalne, które nie do końca zależą od pacjenta – np. stres, choroby współistniejące (nadciśnienie, cukrzyca, otyłość, depresja). Niemal zawsze powrót do zdrowia wiąże się z ogromnym samozaparciem i niejednokrotnie wymaga wsparcia ze strony specjalisty (np. dietetyka, psychologa), a czasami nawet daleko idących zmian w organizacji życia (np. zmiana stresującej pracy na inną, wyjście z toksycznego związku).
Profilaktyka pierwotna i wtórna chorób serca i układu naczyniowego
Popularne powiedzenie, że lepiej zapobiegać niż leczyć, jest w przypadku chorób serca i układu krążenia wyjątkowo trafne. Niestety, to nie przeziębienie – uszkodzony mięsień sercowy i naczynia krwionośne nie zawsze mogą odzyskać pełnię sprawności. Dlatego też szczególną rolę powinna pełnić profilaktyka pierwotna – podejmowana jeszcze przed wystąpieniem choroby. Jeśli zatem lekarz stwierdzi, że należysz do grupy szczególnie narażonej na wystąpienie chorób sercowo-naczyniowych, może zalecić zmianę trybu życia, ale także farmakoterapię (np. w celu obniżenia ciśnienia tętniczego krwi, jeśli jego wartości zbliżają się już do nadciśnienia).
Oczywiście osoby już chorujące również nie zostają bez pomocy medycznej. W ich przypadku podejmuje się działania w ramach profilaktyki wtórnej. Mają one na celu zahamowanie rozwoju choroby i niedopuszczenie do eskalacji (np. do zawału na skutek miażdżycy). W obu przypadkach najważniejsze jest przestrzeganie diety, aktywność fizyczna, a także regularne przyjmowanie leków i rezygnacja z używek.
Dieta dla sercowca
W profilaktyce chorób serca i układu krążenia, szczególne znaczenie ma odpowiednia dieta. Wcale nie musi ona być niesmaczna – tak naprawdę wystarczy zrezygnować z kilku typów produktów, wprowadzając na ich miejsce zdrowsze odpowiedniki.
Zamiast tłuszczy pochodzenia zwierzęcego, warto wybierać te pochodzenia roślinnego (np. margaryna zamiast masła). Zamiast wieprzowiny i wołowiny, na stół powinien częściej trafiać drób oraz ryby. Pomoże również zastąpienie białego pieczywa produktami pełnoziarnistymi.
Bezwzględnie należy ograniczyć spożywanie soli (sporo znajduje się jej zwłaszcza w fast foodach i w produktach wysoko przetworzonych, takich jak niskiej jakości parówki, chipsy i krakersy, część dań gotowych). Sprzymierzeńcem sercowca są natomiast warzywa, a także owoce i produkty bogate w błonnik oraz orzechy. Z napojów należy wybierać wodę i naturalne soki, ograniczając (a najlepiej całkiem eliminując) słodkie napoje gazowane, kawę i czarną herbatę, a przede wszystkim – alkohol.
Aktywność fizyczna dla osób zagrożonych chorobami układu sercowo-naczyniowego
Bardzo ważne w profilaktyce chorób serca jest regularne podejmowanie aktywności fizycznej. Oczywiście nikt nie mówi o wyczynowym uprawianiu sportu – wystarczy codzienny spacer, nordic walking lub przejażdżka rowerowa. Także podczas urlopu i w weekendy pomyśl o czymś więcej, niż leżenie nad basenem czy na działce – wybieraj wycieczki górskie, pływanie, narty. Warto też przekonać się do regularnych ćwiczeń rozciągających i relaksujących, takich jak joga czy tai chi.
W przypadku osób z nadwagą, rolą sportu jest również doprowadzenie do spadku masy ciała. Ponadto jednak aktywność fizyczna wpływa pozytywnie na wszystkie aspekty życia, znacznie redukując ryzyko wystąpienia chorób (nie tylko układu krążenia). Obniża ciśnienie krwi i tętno, zwiększa wydolność serca i płuc, poprawia metabolizm, zmniejsza insulinooporność, wzmacnia mięśnie, poprawia jakość skóry, a także dostarcza endorfin, niezastąpionych w walce z depresją czy przewlekłym stresem.
Rola snu i relaksu w przypadku osób chorych na serce
Na choroby układu sercowo-naczyniowego bardziej narażone są osoby, które za dużo pracują a za mało odpoczywają. Poza odpowiednią aktywnością, liczy się także jakościowy relaks. Kawa i krótka drzemka nie zastąpią odpowiedniej dawki nocnego, głębokiego snu, a alkohol długofalowo nie pomoże na stres. Nieodpowiednia ilość snu i trwanie w ciągłym napięciu są równie szkodliwe, jak zła dieta i brak ruchu – zwłaszcza, jeśli wszystkie te czynniki występują jednocześnie.
Paradoksalnie to właśnie zmiana nawyków związanych z odpoczywaniem, może się okazać najtrudniejsza – często wymaga bowiem podjęcia ważnych, życiowych decyzji. W razie problemów nie wahaj się skorzystać z pomocy profesjonalisty – psychologa, psychoterapeuty lub coacha. Chodzi przecież o najwyższą wartość – twoje zdrowie i życie.
Troska o serce i układ naczyniowy wymaga przede wszystkim wyrobienia dobrych nawyków. Jeśli do tej pory nie prowadziłeś zdrowego trybu życia, dokonanie zmian może kosztować nieco wysiłku, który jednak zdecydowanie warto podjąć. Zmiana diety, włączenie aktywności fizycznej w codzienną rutynę, regularne badania i ograniczenie używek – tylko tyle (czy może aż tyle) trzeba, abyś dłużej cieszył się zdrowiem. Pamiętaj, że żyjesz nie tylko dla siebie – dzieci, wnuki i przyjaciele są wystarczającym powodem, aby spróbować zawalczyć o koleje lata w zdrowiu i dobrej kondycji.